"Odkładaj na jutro tylko rzeczy, które chcesz, by pozostały niezrobione w momencie
Twojej śmierci"
Pablo Picasso
Jak minął Wam dzień moi drodzy? Pozytywnie, negatywnie, czy może "tak sobie"?
Czy ktoś z Was słyszał może o takiej osobie jak Billy Joel?
To może kilka zdań o tym człowieku:
![]() |
| źrodło: wikipedia.pl |
Billy Joel, (ur. 9 maja 1949 w Nowym Jorku) – amerykański piosenkarz, muzyk rockowy i kompozytor muzyki popularnej i poważnej.
Syn żydowskiego emigranta z Niemiec
Helmuta (vel Howarda) Joela i żydowskiej emigrantki z Anglii, Rosalind
Nyman. Od dziecka był związany z muzyką. Początek solowej kariery w 1971
albumem Cold Spring Harbor. Jego pierwszy wielki przebój to utwór Piano Man – ballada z 1973. Kolejne wybrane znane utwory to Just The Way You Are (1978), Uptown Girl (1983), A Matter Of Trust (1986), Leningrad (1989), We Didn't Start The Fire (1989) River Of Dreams (1993) All About Soul (1993).
Billy Joel należy do czołówki najlepiej sprzedających się muzyków rockowych wszech czasów. Od 1999 roku w Rock and Roll Hall of Fame.
Billy jest inspirującym człowiekiem, który pokazuje, że jeśli wierzy się całym sercem w to, co się robi, to wcześniej czy później przyjdzie czas na sukces. Jako młody chłopak tak bardzo był zafascynowany muzyką, że postanowił nawet zrezygnować ze szkoły. W wieku 22 lat zaczął wątpić w muzykę, którą tworzy. Obawiał się, że nigdy nie stanie się popularna, a decyzja o edukacji była złym wyborem w życiu. Sypiał w całodobowych pralniach, ponieważ nie było go stać na mieszkanie. Grał na pianinie w barach i kawiarniach, a jedyną jego nadzieją utrzymującą go przy życiu, była miłość do kobiety, która z czasem zostawiła go. Nasz bohater zaczął rozpaczać, że nigdy nie znajdzie tak pięknej kobiety. Postanowił nawet skończyć ze swoim życiem.
Na szczęście, nie zrobił tego, tylko zaczął szukać pomocy u psychiatry. Dowiedział się, w czym tak na prawdę polegał jego problem. Napisał nawet o tym w swojej piosence "O, już nigdy nie zajdę tak nisko". Od tamtej pory nigdy sobie nie współczuł, cokolwiek się działo. Każdy problem wydaje mu się teraz niczym w porównaniu z tym, co widział, z tym, co przechodzą inni ludzie.
Poświęcił się ponownie muzyce i realizując konsekwentnie marzenia, osiągnął w końcu to, czego chciał. Mało tego poślubił jedną z najsłynniejszych modelek, Christie Brinkley.
To co w krótkiej perspektywie wydawało by się niemożliwe, po jakimś czasie zmieniło się w klasyczny przykład wspaniałej kariery i wielkiego szczęścia.
PS. Nawiązując do kończącej się naszej zimy. Pamiętaj, że zima też kiedyś się skończy, ponieważ całe życie to występujące po sobie okresy wzrostu, dojrzewania, zbiorów, odpoczynku i znowu od nowa. Jeśli masz problem, nie możesz porzucać nadziei, że w końcu nadejdzie wiosna. Dla jednych zima znaczy hibernację, dla innych zaś radość z jazdy na sankach i na nartach.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz